Kategoria: Bez kategorii

Co robią silni ludzie, że są silni

Silny człowiek, wbrew temu co nam się często wydaje, to nie jest nieomylny pomnik, który nie okazuje emocji i robi wszystko perfekcyjnie nie potrzebując odpoczynku.

Silny człowiek, to jednak człowiek- z krwi i kości, z mocnymi i słabymi stronami.

Bycie silnym wynika z wyborów jakich dokonujemy- np. czy działam mimo że się boję, czy się wycofam ponieważ się boję…

Znacie takich ludzi, którzy mają problem z okazywaniem pozytywnych emocji i są wiecznie cyniczni. Oni boją się odsłonić mówiąc np., że coś ich zachwyciło. A skoro boją się pokazać prawdziwych siebie- to raczej nie są silni.

Inna opcja to ludzie wiecznie zadowoleni. Nie pozwalają sobie oni na złość, a co za tym idzie na asertywność. Nie stawiają granic. Popycha to zazwyczaj do chęci unikania ludzi, by od nich odpocząć.

Silni ludzie to tacy, którzy pokazują co czują i są świadomi swoich uczuć. Potrafią też kochać i to okazać.

Przyznawanie się do błędów wymaga odwagi. Świadczy zatem o sile.

Wielu z nas ma problem z proszeniem o pomoc. Bywa to dla nas wręcz czasem upokarzające.

Proszenie o pomoc należy jednak odróżnić od zrzucania na kogoś odpowiedzialności.

Proszenie o pomoc, gdy zachowuję odpowiedzialność za jakieś zadanie, świadczy o sile.

Chodzi tu rzeczywiście o pomaganie, a nie bezgraniczne poświęcenie kosztem siebie. Warto pamiętać, że aby lepiej wspierać innych, najpierw musimy zadbać o siebie.

Pokazywanie słabości bywa bardzo trudne. Dlatego, że wydaje nam się, że pokazywanie słabości to słabość. Ale tak na serio słabością jest ukrywanie siebie.

Silni ludzie uczą się na błędach, czyli że też te błędy popełniają. Nauka na błędach to rozwój.

Silni ludzie działają mimo lęku- czyli czują lęk. Prawdziwa odwaga nie jest brakiem lęku, tylko właśnie działaniem mimo lęku!

Jak już wcześniej pisałam- dbanie o siebie powoduje, że mamy więcej siły by wspierać innych.

Silni ludzie odpoczywają, gdyż są ludźmi, a nie robotami.

Silni ludzie realizują SWOJE cele- czyli dążą do tego, by czuć się spełnionymi.

Silni ludzie są asertywni. Asertywność to szacunek do siebie i innych. Czyli stawiają granice szanując ludzi.

Zapewne są jeszcze inne, niewspomniane tu przejawy siły. Warto to przemyśleć i o nich wszystkich pamiętać.

Najpiękniejsza zasługuje na miłość

Np. Kopciuszek. Ale Kopciuszek odmieniony przez Matkę Chrzestną, bo w tej pierwszej wersji to jeszcze nie nadaje się do tego, by ją kochał jakiś wartościowy książę 😳

I co sobie myśli dziewczynka słuchając tego? Że:

Jeśli nie jestem najpiękniejsza, to nie jestem nic warta.

Tak tak, takie właśnie dzieci wyciągają wnioski. I potem się ich trzymają jako dorosłe kobiety 😟

Puste kieszenie

Coś w tym jest… Niektórzy dochodzą do pieniędzy zaczynając od zera, inni wygrywają miliony i kończą z długami. Wszystko się rozbija o przedsiębiorczość i gospodarowanie pieniędzmi.

Rysopis przeciętnego milionera można zobaczyć w świetnej książce Sekrety Amerykańskich milionerów. Powtarza się w niej chyba najczęściej jedno słowo- gospodarność.

Odpuszczanie ludzi

To wcale nie jest łatwe. Jakoś nie mamy w sobie zazwyczaj wewnętrznego przyzwolenia, aby odpuszczać ludzi- czyli przestać wkładać wysiłek w relacje z nimi.
Przeszkodą często jest to, że sobie myślimy: on/ona mnie rani, czy nie szanuje- bo ja za mało się starałem.

💖 Szacunek ze strony innych ludzi nie ma wynikać z naszych starań!!! 🤯

I nie chodzi o to, by spektakularnie odejść, z okrzykiem „już nigdy się do mnie nie odzywaj!!!” (plus ewentualne wyzwiska), tylko o to, by po prostu sobie pójść. I nie zawracać sobie więcej tym człowiekiem głowy. Żeby, przy przypadkowym spotkaniu kiedyś na ulicy, mieć czystą kartę i nie musieć niczego się wstydzić. Bo jak opadnie wściekłość czy złość, to może zostać wstyd, jeśli sytuacji nie rozegramy z klasą.

Prawda, której nie szukamy

Może z lojalności wobec osób, które nam tą wiedzę przekazały? Czyli np. rodziców? Rodziców którzy ściśle trzymają się jakichś utartych zasad, mimo że nic konstruktywnego z tych zasad nie wynika. A nawet mogą one deprecjonować, odbierać motywację.

Przykład? Wolę wierzyć, że:

należy być pracowitym, a odpoczynek to lenistwo.

– mimo, że moje zdrowie szwankuje, jestem przemęczona i zestresowana. Wniosek jaki wtedy wyciągam:

„coś ze mną nie tak, że nie daję rady”.


Może właściwszym wnioskiem by było to, że:

Ludzie to nie roboty. Ludzie się męczą, więc potrzebują odpoczywać. Dbanie o zdrowie fizyczne i psychiczne polega na życiu w równowadze.

Tyle że do tego drugiego wniosku możemy dojść odrzucając dotychczasową wiedzę i szukając prawdy 🙂

Zazdrość- część 1

Gdzieś w głębi wiem, że mnie w końcu odrzuci- bo nie da się mnie kochać.

Smutne? Wielu ludzi tak właśnie o sobie myśli. Kontrolują zatem partnera/partnerkę- żeby wiedzieć czy to już dziś zostali odrzuceni, czy jeszcze nie dziś. W rezultacie dla nich związek to wielka niepewność, a życie w niepewności jest trudne.

Upijanie się a odpowiedzialność

Wyobraźcie sobie taką historię- idziecie z kimś na spotkanie lub robicie je razem u siebie w domu. Na tym spotkaniu jest alkohol. Jest to ok, bo alkohol jest dla ludzi (a nawet zwierzęta się lekko upijają). Jednak w pewnym momencie widać, że Wasz kompan (np. partner) przesadza- bo zaczyna bełkotać, awanturuje się, nie może prosto chodzić, coś rozwala lub robi inne nieodpowiedzialne rzeczy.

Wtedy wygląda to tak, jakby zamiast osoby, z którą przyszliście lub organizujecie spotkanie- pojawia się osoba, którą trzeba się opiekować- bo jest nieobliczalna, nieodpowiedzialna, agresywna…

Wszystko by było ok, gdyby ta osoba wcześniej zapytała: „Słuchaj, będę po alkoholu spać na chodniku lub obrażać ludzi. Weźmiesz za mnie odpowiedzialność? Zapomnę też gdzie mieszkam. Weźmiesz i za to odpowiedzialność?”. A my odpowiadamy: „Tak, jasne. Bardzo chętnie wezmę odpowiedzialność.”

Wspaniała rozmowa? Problem w tym, że chyba nikt nie ustala w ten sposób z góry, że narobi problemów oraz nikt rozsądny nie odpowie na to, że TO SUPER, JA PONIOSĘ KONSEKWENCJE ZA CIEBIE.

Zatem jeśli uznasz, że ktoś jest sztywniakiem, bo się czepia o głupoty, jak to, że trochę wypijesz- pomyśl, czy nie zrzucasz odpowiedzialności ZA SWOJE ZACHOWANIA na tą osobę wbrew jej woli.