Miesiąc: Lipiec 2020

Zazdrość- część 1

Gdzieś w głębi wiem, że mnie w końcu odrzuci- bo nie da się mnie kochać.

Smutne? Wielu ludzi tak właśnie o sobie myśli. Kontrolują zatem partnera/partnerkę- żeby wiedzieć czy to już dziś zostali odrzuceni, czy jeszcze nie dziś. W rezultacie dla nich związek to wielka niepewność, a życie w niepewności jest trudne.

Upijanie się a odpowiedzialność

Wyobraźcie sobie taką historię- idziecie z kimś na spotkanie lub robicie je razem u siebie w domu. Na tym spotkaniu jest alkohol. Jest to ok, bo alkohol jest dla ludzi (a nawet zwierzęta się lekko upijają). Jednak w pewnym momencie widać, że Wasz kompan (np. partner) przesadza- bo zaczyna bełkotać, awanturuje się, nie może prosto chodzić, coś rozwala lub robi inne nieodpowiedzialne rzeczy.

Wtedy wygląda to tak, jakby zamiast osoby, z którą przyszliście lub organizujecie spotkanie- pojawia się osoba, którą trzeba się opiekować- bo jest nieobliczalna, nieodpowiedzialna, agresywna…

Wszystko by było ok, gdyby ta osoba wcześniej zapytała: „Słuchaj, będę po alkoholu spać na chodniku lub obrażać ludzi. Weźmiesz za mnie odpowiedzialność? Zapomnę też gdzie mieszkam. Weźmiesz i za to odpowiedzialność?”. A my odpowiadamy: „Tak, jasne. Bardzo chętnie wezmę odpowiedzialność.”

Wspaniała rozmowa? Problem w tym, że chyba nikt nie ustala w ten sposób z góry, że narobi problemów oraz nikt rozsądny nie odpowie na to, że TO SUPER, JA PONIOSĘ KONSEKWENCJE ZA CIEBIE.

Zatem jeśli uznasz, że ktoś jest sztywniakiem, bo się czepia o głupoty, jak to, że trochę wypijesz- pomyśl, czy nie zrzucasz odpowiedzialności ZA SWOJE ZACHOWANIA na tą osobę wbrew jej woli.

Wychować szczęśliwego człowieka

Nieszczęśliwi ludzie krzywdzą innych. Szczęśliwi natomiast czują się silni, są pomocni i otwarci.

Nieszczęśliwi jesteśmy głównie z powodu błędnych przekonań zakodowanych głęboko w nas- przekazywanych z pokolenia na pokolenie- nieświadomie.

Doskonale by było, żeby już żadne dziecko nie zostało obdarowane głęboką wiarą w przekonania takie jak: „jestem gorszy”, „nie zasługuję na miłość”, „jestem słaby”…

To taka moja osobista ideologia. Im więcej szczęśliwych ludzi, tym świat jest lepszym miejscem do życia.

Aby móc wiarygodnie pokazać swojemu dziecku, jak być szczęśliwym człowiekiem, trzeba najpierw samemu nim zostać.

Warto zamienić negatywne przekonania przekazywane z pokolenia na pokolenie na te konstruktywne. Np. „mam prawo uczyć się na błędach” albo „złość oznacza, że czas zachować się asertywnie”, a „asertywność to szacunek do siebie i innych”.

Visit Us On FacebookVisit Us On Instagram